Home

 

 

Ilość odsłon: 6247   Data publikacji:  2004-08-05

   
Gazeta Hajnowska przedstawia z cyklu sylwetki Hajnowian - Włodzimierz Poskrobko

Moja droga zawodowa i społeczna w Hajnówce.
W przemyśle drzewnym i leśnictwie, głównie w rodzinnej Hajnówce przepracowałem łącznie 46 lat. W syntetycznym skrócie wygląda to tak.
Po ukończeniu gimnazjum w Hajnówce w roku 1947 ze względów rodzinnych nie mogłem kontynuować nauki, ponieważ musiałem zarabiać na potrzeby własne i rodzeństwa. Pierwszą pracę podjąłem w Nadleśnictwie Hajnówka jako pracownik fizyczny w wyłuszczarni nasion z leśnych drzew. Po kilku miesiącach pracy ówczesny nadleśniczy, pan Kozłowicz, po uprzednim sprawdzeniu moich umiejętności – zwłaszcza matematycznych – zaproponował mi wyjazd na 6 – miesięczny kurs do Radomia dla pomocniczego personelu urządzeniowego na potrzeby leśnictwa przy tamtejszej Dyrekcji Lasów Państwowych. Po ukończeniu kursu zostałem zatrudniony jako technik pomocniczy w Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku w Biurze Urządzania Lasu z jednoczesnym skierowaniem do wykonywania prac urządzeniowych w nadleśnictwach Puszczy Białowieskiej. Pracowałem przez kilka lat jako pomocnik taksatora, a później jako pełniący obowiązki taksatora razem z leśnikami – specjalistami, delegowanymi z całej Polski przy opracowywaniu planów gospodarczych i ochronnych Puszczy Białowieskiej. Przeprowadzone prace urządzeniowe pozwoliły ustalić roczny etat rębny w nadleśnictwach puszczańskich (bez Parku Narodowego) przy zachowaniu zasady ciągłości użytkowania lasu w wysokości około 160 tys. m3 masy drzewnej. (Dla porównania podaję, że aktualne pozyskanie drewna w nadleśnictwach puszczańskich wynosi około 120 tys. m3 rocznie). Niestety, władze centralne zwiększyły pozyskanie drewna o około 40% uzasadniając to potrzebami zniszczonego po wojnie kraju, a głównie potrzebami zniszczonej prawie doszczętnie Warszawy.
Po kilkuletniej pracy w dyrekcji lasów i po ukończeniu liceum ogólnokształcącego dla pracujących w Białymstoku zaproponowano mi skierowanie na studia na wydział Technologii Drewna w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Przemysłowe przetwórstwo drewna pozostawało wówczas pod zarządem Lasów Państwowych i było znaczne zapotrzebowanie na technologów drewna.
Po ukończeniu studiów w roku 1955 z dyplomem inżyniera technologa drewna zostałem na własną prośbę skierowany do Zakładów Drzewnych w Hajnówce. Jak się później okazało byłem pierwszym inżynierem w Hajnówce po powojennych studiach.

Zakłady w Hajnówce pracowały, ale były technicznie i technologicznie przestarzałe i wymagały modernizacji i rozbudowy. W mieście zdecydowana większość budynków była drewniana, niekiedy były to tak zwane trociniaki – typowe robotnicze miasteczko z ok. 8 tys. mieszkańców.
Po dwóch miesiącach stażu produkcyjnego dyrektor zaproponował mi stanowisko kierownika składu materiałów tartych i suszarni, oraz ekspedycji wymienionych towarów. Propozycję przyjąłem. Następnego dnia – już przy wręczaniu angażu – dyrektor powiedział: proszę liczyć na naszą pomoc, ale głównie na siebie i jeśli wejdzie pan na czerwone światło, to mandaty trzeba płacić osobiście. Od tego dnia zaczęło się moje produkcyjne tango. Analizując retrospektywnie moje pierwsze kroki na stanowisku kierownika można uznać, że zostałem rzucony na produkcyjną wodę bez umiejętności pływania; wprawdzie nie utonąłem, ale kilka razy opiłem się wody. Najwięcej kłopotów przysparzało młodemu inżynierowi nawiązanie bliższych kontaktów z liczącą około 150 osób załogą. Z czasem przekonałem się jednoznacznie, że stosunek podwładnego do przełożonego zależy wyłącznie od przełożonego. Po upływie roku praca na wydziale przebiegała lepiej, chociaż niektórzy koledzy kierownicy uważali, że zbytnio cackam się z pracownikami. W takich sytuacjach odpowiadałem, że nie mogę być synem nieporządnej matki w stosunku do podwładnych, którzy ciężko pracowali w czasie, kiedy się kształciłem, gdyż na studiach miałem stypendium i darmowy dom akademicki.
Jednocześnie chciałbym jeszcze raz podkreślić, że wyprodukowane materiały tarte z drzewostanów puszczańskich były wysyłane głównie na potrzeby Warszawy. Można uznać, że co trzecie okno i drzwi w naszej stolicy zostały wykonane z drewna z Puszczy Białowieskiej. Teraz niektórzy politycy twierdzą, że Puszczę zniszczyła władza ludowa poprzez nadmierny wyrąb drzewostanów; osobiście uważam, że ten, kto zniszczył Warszawę powinien zapłacić za nadmierny wyrąb Puszczy Białowieskiej.
W połowie lat 50. ożeniłem się z miejscową sympatyczną dziewczyną, z którą pozostajemy w związku małżeńskim do dnia dzisiejszego.
Po kilku latach pracy zainteresowało mnie suszarnictwo drewna. Stwierdziłem na podstawie dostępnej literatury fachowej i praktyki produkcyjnej, że wytworzyła się luka i przemysł nie nadąża za nauką. Nawiązałem współpracę z Hajnowskim Zakładem Mechanizacji Leśnictwa (dzisiejszy Hamech) i wspólnie z konstruktorami T. Omiotkiem i W. Patejukiem opracowaliśmy dokumentację pierwszej suszarni komorowej do suszenia drewna. Ta suszarnia, oczywiście po modernizacji, jeszcze obecnie jest produkowana w zakładzie. Obok bieżącej pracy produkcyjnej zajmowałem się tematyką badawczo – rozwojową głównie w tematyce konserwacji drewna i przygotowaniu narzędzi do obróbki drewna. Pierwszym, w zasadzie osobistym rozwiązaniem było opracowanie technologii sterylizacji tarcicy sosnowej przed sinizną w drewnie. Sprawa miała znaczenie w skali krajowej, stąd otrzymałem nagrodę pieniężną od władz centralnych. Następnie wspólnie ze współpracownikami opracowaliśmy technologię suszenia dębowych materiałów tartych w suszarniach w specjalnie do tego celu przystosowanej suszarni, na którą otrzymałem wzór użytkowy z Urzędu Patentowego. Takich suszarni wybudowano w kraju kilkanaście, z czego jedną w obecnym Furnelu w Hajnówce.
W roku 1965 zostałem skierowany na 6 – miesięczną praktykę produkcyjną do Finlandii jako stypendysta rządu fińskiego, w celu zapoznania się z tamtejszym przemysłem drzewnym. Warunkiem wyjazdu była znajomość języka niemieckiego, który opanowałem stosunkowo dobrze, głównie jako samouk. Podczas pobytu w Finlandii zapoznałem się z nowoczesnym przemysłem drzewnym, a przy okazji zwiedziłem całą Finlandię.
Na początku lat siedemdziesiątych zostałem wybrany radnym Miejskiej Rady Narodowej i pozostawałem w niej przez cztery kadencje, w dwóch ostatnich jako wiceprzewodniczący. Jednocześnie w miarę posiadanego wolnego czasu włączałem się do życia naszej Cerkwi w Hajnówce – byłem między innymi uczestnikiem pierwszego spotkania w sprawie wyboru konstrukcji naszej świątyni. Po przedyskutowaniu sprawy pod kierownictwem ś.p. księdza Antoniego Dziewiatowskiego przyjęliśmy projekt konstrukcji świątyni, która została wybudowana jako Sobór Świętej Trójcy.
Zacząłem również pisać artykuły o tematyce związanej z technologią drewna do czasopisma „Przemysł Drzewny”. Pierwszy artykuł nie został zakwalifikowany do druku, ale później nie było już problemów. Łącznie opublikowałem około 120 artykułów i referatów na różne konferencje krajowe i zagraniczne. Na początku lat siedemdziesiątych wspólnie ze starszym kolegą, Janem Gromadzkim, opracowaliśmy podręcznik p.t. Technologia drewna dla technikum przemysłu drzewnego. Poza tym wydałem fachowe publikacje w zakresie przygotowania do pracy narzędzi do obróbki drewna, oraz o zasadach konserwacji materiałów tartych. Zakład „Hamech” wydał opracowaną przeze mnie instrukcję suszenia materiałów tartych w suszarniach, która obowiązywała na terenie całego kraju. Z tych pozycji książkowych korzysta młodzież ucząca się w technikach drzewnych, oraz użytkownicy suszarń produkowanych przez „Hamech”. Wspólnie z konstruktorami „Hamechu” opracowaliśmy nowe konstrukcje suszarń, które po kolejnej modernizacji są produkowane obecnie.
W roku 1972, po napisaniu pracy doktorskiej na temat suszenia świeżych, trudnoschnących liściastych materiałów tartych (dąb, buk i inne) uzyskałem pierwszy stopień doktora nauk technicznych przy Wydziale Technologii Drewna na SGGW w Warszawie.
W Hajnowskim Przedsiębiorstwie Przemysłu Drzewnego awansowałem na kierownika działu obejmującego następujące wydziały: deszczułkarnię, płyty wiórowe, mozaikarnię i suszarnię; zorganizowałem również przy wymienionych zakładach branżowe Laboratorium Suszarnictwa i Parzelnictwa Drewna.
Trzeba nadmienić, że HPPD w latach od 1956 do 1972 roku zostały rozbudowane w nowoczesny kombinat kompleksowego przerobu drewna począwszy od kłody do gotowego wyrobu. Po uruchomieniu wydziału mebli i oddziału płyt wiórowych w zakładzie było zatrudnionych około 1800 pracowników. Jeździliśmy po okolicznych wsiach zapraszając młodych ludzi do pracy w zakładzie. Liczba mieszkańców naszego miasta wzrosła do około 24 tys. osób. Miasto zaczęło się rozrastać. Rocznie budowano w blokach około 300 mieszkań. Hajnówka w latach siedemdziesiątych z drewnianej stała się murowaną i była wiodącym ośrodkiem przemysłu drzewnego w kraju.
W latach osiemdziesiątych rozpocząłem badania nad konstrukcją i technologią płytek posadzkowych klejonych, formowanych z drewna skrawanego bezwiórowo, czyli materiałooszczędnych. Nazwaliśmy te płytki typu „Hajnówka”. Produkcja płytek na skalę przemysłową ruszyła w 1982 roku. Na budowę tego wydziału środki finansowe z funduszu postępu technicznego przydzieliły władze centralne, a my wybudowaliśmy na terenie zakładu halę na trzy wydziały wyrobów posadzkowych, przenosząc wydziały produkcji mozaiki i deszczułek posadzkowych z miejsca, gdzie obecnie znajduje się bank PKO i Muzeum Kultury Białoruskiej.
W okresie transformacji ustrojowej naszego kraju pracowałem w spółce Furnel jako kierownik Wydziału Rozwoju. W pierwszym okresie działalności zmodernizowaliśmy okleiniarnię i mozaikarnię, oraz unowocześniliśmy wyposażenie ostrzarni pił tartacznych.
W początkach lat 90. przeszedłem na emeryturę.
Pragnę nadmienić, że swoje osiągnięcia zawodowe i społeczne w dużej mierze zawdzięczam swojej Szanownej Małżonce, która przejęła główną rolę w wychowaniu naszych dzieci.
Reasumują powyższe pragnę zachęcić młodych inżynierów do zajmowania się tematyką innowacyjną, która nie zawsze jest blisko kasy, częściej bardzo blisko konfliktów, ale sumarycznie daje dużo satysfakcji, a przecież i to też się liczy.
 

 (TT)


Urząd Miasta Hajnówka  17-200 Hajnówka ul. Zina 1
tel. 0 prefix 85 6822180, 6826444