|
Ilość odsłon:
if(file_exists("counter.n"))
{
$file=fopen("counter.n","r");
$ile=fgets($file, 100);
fclose($file);
if ($ile===false) {exit;}
$ile++;
}
else $ile=1;
$file=fopen("counter.n", "w");
fwrite($file,$ile, 100);
fclose($file);
echo($ile);
?>
Data publikacji:
2006-02-20 |
|
Zauroczona Podlasiem
| |
W
Czytelni dla Dorosłych MBP 17 lutego odbyło się spotkanie z
Eunice Blavascunas, doktorantką antropologii kultury
Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz. |
E. Blavascunas jest zafascynowana reliktami przeszłości, z którymi
zetknęła się na Podlasiu: wiejskim charakterem krajobrazu,
archaicznym sposobem uprawy roli, rozdrobnieniem gospodarstw,
narzędziami gospodarskimi, dawnym sprzętem domowym. Swoje refleksje
i spostrzeżenia ilustrowała slajdami, często wykonanymi w podwójnej
ekspozycji, gdzie autentyczne wartości były przeciwstawiane
współczesnym tendencjom.

Oddajmy głos Eunice: Dawne życie na
Podlasiu: bociania gniazda, sposób korzystania z przestrzeni i
specyficzna architektura, drogi obsadzone drzewami, nieuprawiane
pola, na których pasły się razem krowy, konie i owce, gdzie koszono
trawę, toczono wojny, gdzie człowiek żył i umierał. Niektórzy myślą,
musi być zredukowana do najbardziej popularnych znaczeń i zamieniona
w towar pod postacią ciekawostek dla obcych. W ten sposób powstaje
często jednowymiarowy obraz historii Podlasia, tworzy się grunt dla
turystów, którzy mają tylko przyjechać i skonsumować, zostawić
pieniądze, śmieci i niewiele więcej. Czy jest jakiś lepszy sposób na
udostępnienie Podlasia wędrowcom, taki, który nie wiązałby się z
eksploatacją krajobrazu i ludzi? Sposób, który by zachęcał do żywej
wymiany pomiędzy przybyszami i miejscowymi? Czy uda się zachować
walory krajobrazu, z których słynie Podlasie, pozwalając zarazem
mieszkańcom na budowanie nowych, współczesnych sposobów relacji
wzajemnych i relacji z otoczeniem?

Eunice
Blavascunas po raz pierwszy przyjechała na Podlasie, żeby zwiedzić
Puszczę Białowieską w roku 1995, z plecakiem, jako młoda
wędrowniczka po Europie Wschodniej. Później przyjeżdżała
wielokrotnie, najpierw żeby zebrać materiały do pracy magisterskiej,
obronionej w 1998 r., a później do pracy doktorskiej. Dodatkowo, w
ciągu ostatnich dwóch lat sprowadziła tutaj dwukrotnie grupy
amerykańskich studentów w celu przeprowadzenia terenowych ćwiczeń z
antropologii środowiska naturalnego. Ostatnio mieszka w Teremiskach,
w Uniwersytecie Powszechnym, gdzie służy studentom nauczając
angielskiego jako „native speaker”.
TT


|