Home

Ilość odsłon: 3972   Data publikacji:  2005-12-30

Dopłaty pomogły hajnowskim rolnikom

    Rolnicy z powiatu hajnowskiego jako jedni z pierwszych otrzymali unijne pieniądze.

      Powiat hajnowski jest jednym z przodujących w kraju w ilości złożonych wniosków oraz otrzymanych dotacji w ramach dopłat dla rolnictwa. W 2004 złożono blisko 4,5 tys. wniosków obszarowych oraz ponad 4 tys. wniosków ONW. W ubiegłym roku rolnicy otrzymali blisko 19,5 mln. zł. w ramach dopłat podstawowych i uzupełniających oraz ponad 7,5 mln. zł. z ONW.
Z Mikołajem Janowskim, kierownikiem Biura Powiatowego ARiMR w Hajnówce rozmawia Jolanta Zachaj.

Czy ilość składanych wniosków od początku działania agencji była wysoka?

- Na początku rolnicy bardzo niechętnie aplikowali o dotacje. Namawialiśmy, często wprost zmuszaliśmy do wystąpienia z wnioskiem. Było dużo strachu i nieufności. W 2004 przeprowadziliśmy wiele szkoleń. Byliśmy w każdej wsi. Wykorzystaliśmy wszelkie środki perswazji, od przekonywania wójtów, radnych, proboszczów, nauczycieli, aż do rolników. Kiedy złożono pierwsze 4 tys. wniosków, to może pół procenta wierzyło w możliwość otrzymania pieniędzy. Cóż, tym ludziom nikt nigdy nic nie dał. Mieli prawo nie wierzyć.

Czy wciąż przybywa nowych beneficjentów przekonanych o skuteczności wniosków?

- W tym roku złożono o ponad 400 wniosków więcej niż w ubiegłym. Dotyczy to zarówno typu obszarowego jak i ONW. W zeszłym roku aplikowano również w ramach programów rolno-środowiskowych na kwotę 300 tys. zł. oraz programów zalesieniowych na kwotę 365 tys. zł. W tym roku kwoty te uległy znacznemu powiększeniu.

Jak wypady kontrole wniosków o dopłaty?

- Nie wykazały większych błędów. Pięciu rolników nie dostało dopłat z powodu podwójnego złożenia wniosku na tę samą działkę. Nałożyliśmy na nich sankcje roczne, czasem trzyletnie. Nasz powiat jest jednym z bardziej uczciwych, bo błędy dotyczyły najczęściej zaniżania powierzchni uprawnej. Zdarzało się sporadycznie, że nie zostały właściwie zmierzone, lecz ich powierzchnia została przepisana z rejestru gruntów. W sumie z błędami na ponad 4 tys. złożonych wniosków, było tylko kilkanaście.

Czy można powiedzieć, że hajnowscy rolnicy poprawnie wypełniają wnioski?

- Przed 2004 rokiem przeprowadziliśmy pilotażowe szkolenie na temat pisania wniosków połączone z mierzeniem pól. Odbyło się we wsi Mochnate i było bardzo udane. Rozpatrywaliśmy wnioski tak, jak to się odbywa w rzeczywistości. Cała wieś uczyła się pisania. W nagrodę za uczestnictwo w szkoleniu rolnicy mieli już przemierzone działki.
W zasadzie formularze nie są trudne w wypełnianiu. Dodatkowo pomagał beneficjentom Ośrodek Doradztwa Rolniczego, a w każdej gminie był punkt wypełniania wniosków. Była to pomoc bezpłatna. Największą trudnością było jednak namówienie o aplikowanie. Zdarzali się tacy rolnicy, którzy nigdy nie mieli zamiaru korzystać z unijnych pieniędzy. Jeździliśmy do nich wielokrotnie, wprost zmuszaliśmy do wystąpienia z wnioskiem.

Jak duże kwoty udało się uzyskać w powiecie hajnowskim?

- Kwoty przyznane rolnikom nie były małe. Są tacy, którzy otrzymali bardzo duże pieniądze. Nie podam wysokości tej kwoty, bo będzie wiadomo, kto ją otrzymał. Jest to największe gospodarstwo w naszym powiecie. Średnio było przyznane 504 zł. na jeden hektar. Dopłaty podstawowe i uzupełniające wynosiły od 170 do 268 zł. w zależności od gminy.

Jak dużo rolników nie złożyło wniosków w ogóle?

- Szacuję, że jest w naszym powiecie nie złożyło wniosków około 50 osób. Najmniej złożono ich w gminie Narewka i Czeremcha. Rolnicy – kolejarze z Czeremchy nie aplikowali z obawy utraty pracy na kolei. To są obawy niesłuszne. Chciałbym, aby wszystkie instytucje zaangażowane w pomoc rolnikom, same występowały z zachętą, a nie czekały na przyjście beneficjentów. Tak, jak działał wójt z Dubicz Cerkiewnych, prawie zmuszając rolników do aplikowania o dotacje. Są tego bardzo duże efekty. Ci, którzy nie złożyli do tej pory wniosków mają gospodarstwa „nieżywotne”. Ziemia leży odłogiem, bo nie mają możliwości jej uprawy.

Czy na hajnowskiej wsi widoczne są zmiany spowodowane przypływem unijnych pieniędzy?

- Dopłata pomogła rozwinąć się rolnikom. Pospłacali długi, a w powiecie da się zauważyć wyorywanie odłogów. Usuwane są zakrzaczenia i nieużytki. Rolnicy zaczęli kalkulować, że to się opłaci. Poprawiły się warunki socjalne. Robione są remonty oraz budowane łazienki. Z pomocą gmin, które kanalizują wsie, rolnicy poprawiają swoje warunki bytowe. Dzięki ONW mieszkańcy wsi zaczęli też bardziej dbać o swoje posesje, regularnie je porządkują.

Czy są problemy z terminowością wypłacania pieniędzy?

- Nie ma opóźnień w wypłatach. Za ubiegły rok wszystkim wypłacono pieniądze. Za 2005 rok 170 rolników otrzymało dopłaty, czeka ich w kolejce ok. 2 tys. Otrzymają pieniądze w styczniu i lutym. W tym roku nasi rolnicy dostali pieniądze jako jedni z pierwszych w Polsce.

Co dodatkowo proponuje hajnowskim rolnikom Biuro Powiatowe ARiMR?

- Jestem również rolnikiem i doskonale rozumiem potrzeby wsi. Nasi beneficjenci pierwsi w kraju aplikowali na dofinansowanie gospodarstw niskotowarowych. Czekamy teraz na pieniądze. Chcę przygotować rolników na 1 stycznia 2007, aby mieli gotowe wnioski i czekali w kolejce, na uruchomienie nowych programów pomocowych.


Mikołaj Janowski, kierownik Biura Powiatowego ARiMR w Hajnówce


Biuro Powiatowe ARiMR w Hajnówce


Urząd Miasta Hajnówka  17-200 Hajnówka ul. Zina 1
tel. 0 prefix 85 6822180, 6826444